*MILEY*
Jednego dnia się budzisz i jesteś innym człowiekiem niż kiedyś, nie musisz udawać grzecznej dziewczynki, wzoru do naśladowania dla małych dziewczynek... jesteś wolna, robisz co chcesz i nikt nie ma na ciebie wpływu i być może pakujesz się w kłopot, ale masz to gdzieś.Mam wywalone na świat, chodzę własnymi ścieżkami, łamie prawo - skończyła się ta grzeczna Miley z Hanny Montany, choć coraz częściej zastanawiam się czy po prostu nigdy nie byłam wzorem do naśladowania tylko zawsze ta sama co teraz, ukrywająca się. Mało kto jest tego świadomy i nadal wszyscy mówią "O patrz to Hannah Montana" - nienawidzę tego, ludzie powinni zrozumieć, że Hannah Montana to postać fikcyjna, której ja tylko odgrywałam rolę. Nie jestem również dzieckiem disney'a - nie wiem kto takie bzdury wymyśla. Byłam młoda, moi rodzice zgodzili się na rolę w Hannie Montanie bo to była dla mnie szansa, ale nie spodziewałam się, że będzie to za mną chodziło do końca życia.
Tworzę nowe piosenki, nowe teledyski i płyty po to żeby pokazać prawdziwą siebie taką jaką mnie stworzona od urodzenia a nie taką jaką wypromował Disney. Wszystkie moje skandale, występy to ja - prawdziwa Miley Cyrus. To jest moje życie, moje zasady i jeżeli ma być piekłem i pełne skandali to nadal zostaje moje, nikt nie ma prawa się w nie wtrącać - ja nie szukam sensaci ja mam wrażenie, że ona szuka mnie. Nie dzwonię po paparazzi i nie każe im przyjeżdżać, robić zdjęć lub pisać gazetą o tym co robię zachowuję się jak ja, a oni z tego robią nie wiadomo jaką sensację.
Życie jest jedno i trzeba brać z niego jak najwięcej. Lepiej zgrzeszyć, a potem żałować, niż żałować, że się nie grzeszyło.
*Justin*
Po co mam sobie odmawiać? Po co mam sobie zabierać przyjemności? Raz się żyje, nic dwa razy się nie zdarza, więc nic nie może stanąć na drodze do mojej wolności - do ludzi jednak to nie przemawia, cokolwiek bym nie zrobił wszystko jest i tak źle. Mam wyjść na scenę, stanąć jak słup odśpiewać piosenki i z niej zejść? Wtedy ten koncert byłby nudny, moje beliebers były by zawiedzione i znów spekulacje. Jeżeli pokażę prawdziwego siebie też jest źle bo leci skandal - zrozumieć ludzi. Pokażesz się z kimś to od razu musi być twoja dziewczyna, nie wychodzisz jesteś gejem - teraz tak działa świat, nie zrozumiale. Nie mam zamiaru się jednak powstrzymywać, bo komuś się to nie podoba, będę brał z życia jak najwięcej póki je mam, niczego sobie nie odmówię, niczego nie będę brał na poważnie - mam jedno życie i chcę je przeżyć według własnych zasad i pod własne dyktando. Moje życie, moje zasady i nikomu nic do tego.
.gif)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz